|
13 czerwca 2005
Przeszła woda
Zalane piwnice, stany alarmowe i ostrzegawcze na spokojnych zazwyczaj potokach, podmyte w kilku miejscach drogi - tak wyglądały ostatnie trzy dni na Podhalu. Najtrudniejsza sytuacja w Nowym Targu oraz w innych miejscowościach Podhala, Spisza i Orawy panowała w piątek po południu i w sobotę rano. Artykuł udostępniony przez Dziennik Polski
W sobotę rano na Piekielniku w Jabłonce utrzymywał się stan alarmowy. Na Dunajcu w Nowym Targu, na złączach, aktualny był stan ostrzegawczy. Podobnie było na Dunajcu w Sromowcach i Krościenku. Niewielki i niegroźny zazwyczaj potok Niedziczanka w Niedzicy przeistoczył się w rzekę, która zaczęła zagrażać stojącym w pobliżu zabudowaniom. Mimo nadmiaru wody w rzekach i potokach, Szczawnica przez ostatnie dni pozostawała... bez wody w wodociągach. Filtry nie nadążały z oczyszczaniem zanieczyszczeń gruntowych spowodowanych opadami.
W sobotę w Szczawnicy wciąż aktualny był stan zagrożenia powodziowego. W gminach Ochotnica Dolna i Krościenko stan zagrożenia odwołano w sobotę przed południem. Straż pożarna miała pracowity weekend - interweniowała kilkadziesiąt razy. Fajermani wypompowywali głównie wodę z piwnic, m.in. w Szlachtowej i Szczawnicy. W Nowym Targu ze względu na podmytą nawierzchnię nieprzejezdny był odcinek drogi na osiedlu Nowym.
W sobotę po południu sytuacja zaczęła się powoli stabilizować. W niedzielę do godzin południowych straż pożarna w Nowym Targu nie otrzymała żadnego zgłoszenia na temat szkód wyrządzonych przez wodę.
(AGN)
![]()