|
14 czerwca 2005
Zginął w nurcie
Do tej tragedii musiało dojść 10 czerwca, ok. godz. 22. Wtedy bowiem, przy silnym deszczu, 44-letni mieszkaniec Poronina wyszedł z domu. Artykuł udostępniony przez Dziennik Polski
Na tyłach jego zabudowań przepływa strumyk (mocno już wezbrany po intensywnych opadach), który łączy się z potokiem Biały Dunajec. Przez nieuwagę mężczyzna musiał wpaść do wody. Policja nie podejrzewa w każdym razie udziału osób trzecich w tym nieszczęściu.
Następnego dnia szaflarzanie zobaczyli ciało na kępie pośród nurtu Białego Dunajca. Strażacy wysięgnikiem przenieśli je na brzeg. Przyczyną zgonu było utonięcie. Liczne i silne obtłuczenia na ciele wskazywały, jak zmętniały, rwący nurt poniewierał mężczyzną. Rodzina zgłosiła jego zaginięcie zaraz po wiadomości, że w Szaflarach znaleziono ofiarę wezbranej wody. Tak też zwłoki zostały zidentyfikowane.
(ASZ)
![]()