|
15 czerwca 2005
Sprawca nieznany
Pokarmowe zatrucie Artykuł udostępniony przez Dziennik Polski
Dopiero pod koniec tygodnia będą znane wyniki badań próbek żywności pobranych w nowotarskim sanatorium dziecięcym (dawne prewentorium kolejowe), gdzie w ubiegłym tygodniu u siedmiorga kuracjuszy wystąpiły objawy zatrucia pokarmowego.
Wymioty i bóle brzucha zaczęły dzieci nękać około północy ze środy na czwartek ubiegłego tygodnia. Ponieważ u jednego z kuracjuszy wystąpiła dodatkowo gorączka - w tym przypadku nie obyło się bez hospitalizacji. Ale sytuacja nie rozwinęła się w niebezpiecznym kierunku.
Placówka żywi 146 dzieci, z tego zachorowało siedmioro. Stołówka sanatoryjna nie jest wszakże jedynym miejscem, gdzie dzieci mogły cokolwiek spożywać, gdyż jedzenie przywożą im często odwiedzający rodzice, mogły też kupić sobie coś do zjedzenia na mieście. Ponieważ przy podobnych zdarzeniach sanepidowskie służby przeprowadzają kontrolę zaplecza kuchennego - zrobiły to i tym razem. Zastrzeżenia wzbudziła niekompletność odkładanych na określony czas próbek jedzenia (każda potrawa ma być przechowywana w osobnym, wyjałowionym słoiczku i w oddzielnej lodówce). Kolejna uwaga - natury higienicznej - dotyczyła stanu lodówek, w których zamrażalnik pokrywała gruba warstwa lodu, wskazując, że dość dawno nie był odmrażany, co mogło zmniejszyć skuteczność chłodzenia.
Rita Lech-Jóźwiakowska, dyrektor Powiatowej Stacji Sanepid, nie może jeszcze odpowiedzieć na pytanie, czy przyczyną dolegliwości, jakie wystąpiły u dzieci, była salmonelloza. Podejrzenia szły raczej w kierunku gronkowca, w grę mogą wchodzić również inne, mniej znane szczepy bakterii. Jeśli w ogóle laboratoryjne badania wykażą, że przyczyną było zakażenie bakteryjne.
Po zatruciu w rabczańskiej "Olszówce" - szpitalu kardiologicznym dla dzieci (28 kwietnia), kiedy zachorowało 28 dzieci, jest to kolejne większe zatrucie pokarmowe w powiecie nowotarskim. Próby żywności przechowywane w "Olszówce" były jednak kompletne. Przyczyny wtedy nie stwierdzono.
Abstrahując od tych zdarzeń, sanepid ostrzega - zwłaszcza przyjezdnych, z żołądkami niezwyczajnymi regionalnych produktów - że sensacji ze strony przewodu pokarmowego łatwo się np. nabawić, spożywając w upalny dzień żentycę. To samo dotyczy białych, niewędzonych serków. Doświadczenie uczy również, że częstą przyczyną nagłych zachorowań w grupach młodzieżowych jest spożycie ukradkiem alkoholu, do czego nikt potem - ani dzieci, ani opiekunowie - nie chcą się przyznać... (ASZ)
![]()