|
15 czerwca 2005
Koncert nad modrym Dunajem
Duże brawa, bisy i łzy wzruszenia wśród wiedeńskiej publiczności wywołał koncert uczniów Zespołu Państwowych Szkół Artystycznych z Zakopanego. Młodzi muzycy w minioną niedzielę pod opieką swoich pedagogów występowali w stolicy Austrii. Artykuł udostępniony przez Dziennik Polski
Trasa koncertowa szkolnej orkiestry, zespołów wokalnego i instrumentalnego oraz solistów rozpoczęła się w Popradzie. Tam uczniowie z Zakopanego wzięli udział w "Europejskich spotkaniach młodych". Jest to cykl koncertów organizowanych także w Zakopanem. Tym razem do wspólnego zaprezentowania swoich programów artystycznych zaprosiła zakopiańczyków podstawowa szkoła artystyczna z Popradu, z którą ZPSA współpracuje już od blisko siedmiu lat.
Ze Słowacji młodzież wyruszyła podbijać Wiedeń. Tam zaprezentowała się publiczności w kościele pod wezwaniem Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny. Zakopiańską szkołę zaprosił proboszcz tej parafii, ksiądz Wojciech Kucz i nie było to pierwsze takie wiedeńskie spotkanie. Współpraca z parafią, w której proboszcz Kucz często organizuje koncerty, trwa od jakiegoś czasu. Wcześniej, przed świętami Bożego Narodzenia grali już tam soliści z zakopiańskiej szkoły.
Tym razem w niedzielę przed południem młodzież śpiewała podczas uroczystej mszy odprawionej z okazji dwudziestolecia kapłaństwa Księdza Wojciecha Kucza, a po południu przedstawiła półtoragodzinny program koncertowy, poświęcony Janowi Pawłowi II. W repertuarze znalazły się również miłe akcenty specjalnie przygotowane dla austriackiej publiczności. Zespół wokalny pod kierunkiem Mirosławy Lubowicz zaśpiewał jedną zwrotkę "Ody do radości" po niemiecku, a szkolna orkiestra prowadzona przez Cezarego Wagnera przygotowała walca wiedeńskiego "Nad pięknym modrym Dunajem". Natomiast polska część publiczności nie ukrywała wzruszenia, gdy chór i orkiestra wykonali na zakończenie "Barkę", ulubioną pieśń polskiego papieża.
- W Wiedniu przyjęto nas bardzo ciepło, usłyszeliśmy wiele słów pochwały i gratulacje - komentuje Lidia Długołęcka--Pinkwart, dyrektor zakopiańskiego ZPSA. - Mówiono na przykład, że w naszym koncercie słychać było szum Bałtyku i Tatr. Otrzymaliśmy duże brawa, a wśród oklaskujących byli również przedstawiciele polskiego korpusu dyplomatycznego. (ECZ)
![]()