e-Zakopane.info - O Zakopanem wiemy wszystko!

 
   O Zakopanem: Historia Zakopane, noclegi, apartamenty Położenie Zakopane, noclegi, apartamenty  Widoki z Kamer Zakopane, noclegi, apartamenty Tatrzański Park Narodowy Zakopane, noclegi, apartamenty Urząd Miasta Zakopane, noclegi, apartamenty Przetargi Zakopane, noclegi, apartamenty
     Noclegi:  Wynajem Pokoi Zakopane, noclegi, apartamenty Pensjonaty Zakopane, noclegi, apartamenty  Hotele Zakopane, noclegi, apartamenty Ośrodki Wypoczynkowe Zakopane, noclegi, apartamenty Schroniska Młodzieżowe Zakopane, noclegi, apartamenty Schroniska Górskie Zakopane, noclegi, apartamenty Campingi Zakopane, noclegi, apartamenty
     Narty: Wyciągi narciarskie Zakopane, noclegi, apartamenty Szkoły narciarskie Zakopane, noclegi, apartamenty Wypożyczalnie Sprzętu Zakopane, noclegi, apartamenty Sprzęt narciarski Zakopane, noclegi, apartamenty Przewodnik: Apteki Zakopane, noclegi, apartamenty Banki Zakopane, noclegi, apartamenty Bankomaty Zakopane, noclegi, apartamenty
     Biura Turystyczne Zakopane, noclegi, apartamenty Galerie Zakopane, noclegi, apartamenty Muzea Zakopane, noclegi, apartamenty Kościoły Zakopane, noclegi, apartamenty Opieka Medyczna Zakopane, noclegi, apartamenty Policja Zakopane, noclegi, apartamenty Rozrywka i Gastronomia Zakopane, noclegi, apartamenty Stacje Paliw Zakopane, noclegi, apartamenty Ważne Telefony Zakopane, noclegi, apartamenty

     Okolice: Białka Tatrzańska Zakopane, noclegi, apartamenty Biały Dunajec Zakopane, noclegi, apartamenty  Bukowina Tatrzańska Zakopane, noclegi, apartamenty Kościelisko Zakopane, noclegi, apartamenty Poronin Zakopane, noclegi, apartamenty Bezpieczeństwo: Zimowe Zagrożenia Zakopane, noclegi, apartamenty Wskazówki Zakopane, noclegi, apartamenty
     Warto zabrać Zakopane, noclegi, apartamenty Pierwsza pomoc Zakopane, noclegi, apartamenty Wzywanie pomocy Zakopane, noclegi, apartamenty TOPR Zakopane, noclegi, apartamenty GOPR Zakopane, noclegi, apartamenty
Galeria Zdjęć: Wystawa 1 Zakopane, noclegi, apartamenty Wystawa 2 Zakopane, noclegi, apartamenty Wystawa 3 Zakopane, noclegi, apartamenty Wystawa 4 Zakopane, noclegi, apartamenty
    
Meteorologia:  Wstęp Zakopane, noclegi, apartamenty Pogoda Zakopane, noclegi, apartamenty Groźby natury Zakopane, noclegi, apartamenty Biometeorologia Zakopane, noclegi, apartamenty Serwisy pogodowe Zakopane, noclegi, apartamenty
  
  
  
  
  
  
  
  
  
  

ZAKOPANE - INFORMACJE PRASOWE



17 czerwca 2005

Co wypływa z sortowni

Nie dalej niż w sierpniu ubiegłego roku firma "IB", eksploatator sortowni odpadów u wschodnich granic Nowego Targu, przy szosie w kierunku Białki i Bukowiny, nabyła od zakopiańskiej oczyszczalni osad po procesie oczyszczania, jako "przesypkę" do rekultywacji terenu.

Przyjechał jednak osad świeży, nawodniony, nie spełniający parametrów określonych w wydanym przez starostwo pozwoleniu na składowanie. Firma miała spore problemy z zagospodarowaniem "urobku" oczyszczalni, który przewoźnik zwalił na plac od strony szosy, stwarzając zagrożenie dla gleby i pobliskiego potoku. Po niespełna roku osad znów przyjechał do sortowni - z dalsza, ale nic nie wskazuje, by był zneutralizowany chemicznie, biologicznie i odwodniony. Po okolicy rozszedł się trudny do zniesienia fetor. Równocześnie z terenu sortowni wpłynął do potoku Czerwonka jakiś ciemny odciek przypominający gnojowicę.

Pierwsi zareagowali na ten przywóz właściciele sąsiadujących z sortownią pól, gdy osady zawaliły im drogę dojazdową. Szefostwo firmy obiecało sprzątnąć osad do kilku dni, lecz urobek oczyszczalni został stamtąd przetransportowany jeszcze szybciej. W środę po południu krowy właścicielki pobliskiego gospodarstwa Stanisławy Murzańskiej, nie chciały już jednak pić wody z potoku Czerwonka. Następnego dnia, przed południem, kobieta na własnym polu w pobliżu sortowni ugrzęzła w cuchnącej mazi. Był to prawdopodobnie skutek wylania na grunt czegoś, co przesiąknęło na sąsiednie pola.

W środę do południa zaalarmowane były już na miejscu: policja, straż pożarna, straż miejska, wezwani inspektorzy Wojewódzkiej Służby Ochrony Środowiska.
Ci ostatni pobrali próby z wycieku prowadzącego do potoku. Pracownicy sortowni mieszali osad z ziemią i przemieszczali go z pobliża obiektów bliżej szosy, a więc i bliżej potoku.

Kierownictwo zakładu trwało przy wersji, że ciemny odciek spuszczany systemem rur i szlauchów do rowu, a stamtąd do potoku Czerwonka, to "czysta woda" ze zbiornika przeciwpożarowego na terenie sortowni.

Istotnie, w pobliżu wiaty do składowania odpadów znajduje się dół, wykopany pod betonowy zbiornik p.-poż. Ponieważ jednak firma przed zimą i jeszcze na wiosnę nie zdążyła wykonać betonowania, pozostał wykop, w którym - ze względu na duży spadek terenu - gromadziły się wody opadowe, spływające z całej posesji. Jeśli osady - nawiezione w celu rekultywacji terenu - rozplantowywane były na terenie sortowni, a zalał je deszcz - siłą rzeczy odciek musiał się dostać do niezabezpieczonego dołu, w którym i tak zalegała zgniła deszczówka.
Poniżej zlokalizowana jest studnia głębinowa, z której zakład czerpie wodę. Kawałek dalej ma swoją studnię jedno z miejscowych gospodarstw, a kilkaset metrów dalej - również ze studni głębinowych - pobiera wodę mleczarnia. Na ile zabrudzone wody powierzchniowe mogły infiltrować do ujęcia - wykażą badania studziennej wody (próbki pobrał sanepid). Wyników badania pobranych z kolei przez inspektora WIOŚ próbek odcieków - a więc i oceny, czy doszło do skażenia wody i gleby - trudno się spodziewać wcześniej niż za tydzień. WIOŚ powinien też porównać parametry osadu dozwolonego do przyjęcia przez sortownię z parametrami tego, który przyjechał. Próby w każdym razie były pobrane w środę o godz. 13.30.

Przed godz. 19 natomiast pompa czerpiąca ścieki znów pracowała - nachylony plac poniżej wiaty sortowni spłynął cuchnącą cieczą. Z grząskiej pochyłości wszystko spływało do rowu, rowem do potoku.

Tego, by odcieki z terenu sortowni nie przedostawały się do potoku Czerwonka, pilnują właściciele okolicznych pól i Stowarzyszenie Ekologiczne "Krokus" z Waksmunda. Oni też zaalarmowali Straż Miejską, straż pożarną, policję. Powstała kolejna notatka. Strażacy wykonali zaporę chroniącą potok przed gnilnym "zasilaniem". Niezależnie od systemu rur i węży na powierzchni, tąpnięty grunt rowu w jedynym miejscu odsłonił płytko zakopany, uszkodzony ruraż, który nie wiadomo gdzie ma wylot. Nim zapewne też musiał płynąć ściek w stronę potoku.

- Wiadomo, że w zakładzie takim jak sortownia powstają zanieczyszczone ścieki - choćby w postaci wody z mycia placów.

Takie ścieki powinny być wywożone do oczyszczalni, a nie wylewane na grunt i wpuszczane do potoku! - denerwują się właściciele okolicznych pól i gospodarstw. - Wiadomo, że takie obiekty, jak sortownia są niezbędne, ale ich działalność musi być prowadzona w cywilizowany sposób, zgodnie z przepisami, bez uciążliwości dla sąsiedztwa.

- Po tym, co się działo w ubiegłym roku - ja bym nie ryzykował kolejnej takiej historii... - mówi obecny przy pobieraniu prób inspektor ochrony środowiska w Urzędzie Miasta, Dariusz Jabcoń. - Teraz kryminalistyka zwraca się o wyniki analiz. Dopóki ich nie ma - trudno wyrokować o skażeniu, organoleptycznie natomiast można stwierdzić, że zanieczyszczenie jest. Na pewno też woda w zbiorniku jest zagnita.

- To wygląda na celowe działanie... - komentowali spisujący notatkę policjanci widok świeżo zalanego terenu w środę pod wieczór. (ASZ)

Artykuł udostępniony przez Dziennik Polski


statystyki www stat.pl