|
17 czerwca 2005
Podnieśliśmy się
Szkoła w Skrzypnem wyremontowana po listopadowym trzęsieniu ziemi Artykuł udostępniony przez Dziennik Polski
Przez prawie sześć miesięcy uczniowie Zespołu Szkół w Skrzypnem pracowali w bardzo trudnych warunkach - w trakcie roku szkolnego budynek musiał przejść gruntowny remont z powodu uszkodzeń spowodowanych listopadowym trzęsieniem ziemi.
- Dzięki pomocy was wszystkich szkoła została wyremontowana. Wielki kamień spadł mi z serca i czuję się tak, jakby mi ubyło ze 20 roków - mówił Stanisław Ślimak, wójt gminy Szaflary podczas spotkania z udziałem wszystkich, którzy pomogli w remoncie budynku.
Skrzypne to miejscowość, która najbardziej ucierpiała na skutek listopadowego trzęsienia ziemi. W wielu domach popękały ściany. - Z niektórych studni uciekła woda, a w kilku piwnicach się pojawiła. Nagle gospodarze stwierdzili, że w piwnicy mają wywierzyska - mówi Stanisław Ślimak, wójt gminy Szaflary. Popękane ściany w szkolnym budynku zagrażały bezpieczeństwu ludzi.
- Gdy następnego dnia dzieci przyszły do szkoły, zobaczyły kartkę z informacją o odwołanych zajęciach. W oczach wielu uczniów łza się zakręciła. To znak, że traktują szkołę jak swoją - mówił wójt gminy Szaflary Stanisław Ślimak. W tych trudnych dniach pomogło wielu ludzi - salę przy kościele udostępnił uczniom i nauczycielom ksiądz proboszcz. Jedna z nauczycielek uczyła swoją klasę w domu. A później, już w trakcie prac remontowych, dzieci uczyły się nie tylko w salach lekcyjnych, ale także w holu oraz na sali gimnastycznej. - Pracowali w hałasie, kurzu, brudzie. Za wytrwałość w tym trudnym czasie chciałam im podziękować - mówiła podczas uroczystości dyrektor Maria Tylka. Nie byłoby jednak remontu, gdyby nie pomoc wielu osób - od wykonawcy robót do ministra MSWiA. - Nocą, tuż po trzęsieniu, budziłem starostę telefonami. Trzeba było działać szybko i skutecznie. Opinia powiatowego inspektora budowlanego była jednoznaczna - remont budynku był konieczny - wspomina wójt. Jakub Bryniarski bardzo szybko wykonał ekspertyzy. Biuro ds. Usuwania Skutków Klęsk Żywiołowych działające przy Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji przekazało gminie 290 tysięcy złotych. Niestety, pieniądze mogły wpłynąć dopiero na początku nowego roku budżetowego. - Wykonawca robót 4 miesiące pracował bez pobierania zapłaty - mówi wójt. Do remontu dopłaciła także gmina Szaflary. Remont w sumie kosztował 503 tysiące złotych.
Ściany szkolnego budynku zostały umocnione betonem i stalą oraz spięte specjalnymi drutami. Zewnętrzne ściany ocieplono.
Podczas uroczystości dyrekcja szkoły oraz władze gminy dziękowały wszystkim, którzy pomogli w remoncie. Specjalne podziękowania wójt skierował Janowi Winterowi, dyrektorowi biura ds. Usuwania Skutków Klęsk Żywiołowych, a także Marii Tylko, dyrektorce szkoły. - Podczas najbliższej sesji Rady Gminy pani dyrektor zostanie uhonorowana nagrodą - zapowiada wójt.
- Szkoła to jest moja druga miłość, a może pierwsza - bo zaczęłam tu pracować, zanim zostałam mężatką - przyznała gościom wzruszona Maria Tylka. - To był dla nas trudny rok. Dziękuje wszystkim, którzy nam pomogli. (AGN)
![]()