e-Zakopane.info - O Zakopanem wiemy wszystko!

 
   O Zakopanem: Historia Zakopane, noclegi, apartamenty Położenie Zakopane, noclegi, apartamenty  Widoki z Kamer Zakopane, noclegi, apartamenty Tatrzański Park Narodowy Zakopane, noclegi, apartamenty Urząd Miasta Zakopane, noclegi, apartamenty Przetargi Zakopane, noclegi, apartamenty
     Noclegi:  Wynajem Pokoi Zakopane, noclegi, apartamenty Pensjonaty Zakopane, noclegi, apartamenty  Hotele Zakopane, noclegi, apartamenty Ośrodki Wypoczynkowe Zakopane, noclegi, apartamenty Schroniska Młodzieżowe Zakopane, noclegi, apartamenty Schroniska Górskie Zakopane, noclegi, apartamenty Campingi Zakopane, noclegi, apartamenty
     Narty: Wyciągi narciarskie Zakopane, noclegi, apartamenty Szkoły narciarskie Zakopane, noclegi, apartamenty Wypożyczalnie Sprzętu Zakopane, noclegi, apartamenty Sprzęt narciarski Zakopane, noclegi, apartamenty Przewodnik: Apteki Zakopane, noclegi, apartamenty Banki Zakopane, noclegi, apartamenty Bankomaty Zakopane, noclegi, apartamenty
     Biura Turystyczne Zakopane, noclegi, apartamenty Galerie Zakopane, noclegi, apartamenty Muzea Zakopane, noclegi, apartamenty Kościoły Zakopane, noclegi, apartamenty Opieka Medyczna Zakopane, noclegi, apartamenty Policja Zakopane, noclegi, apartamenty Rozrywka i Gastronomia Zakopane, noclegi, apartamenty Stacje Paliw Zakopane, noclegi, apartamenty Ważne Telefony Zakopane, noclegi, apartamenty

     Okolice: Białka Tatrzańska Zakopane, noclegi, apartamenty Biały Dunajec Zakopane, noclegi, apartamenty  Bukowina Tatrzańska Zakopane, noclegi, apartamenty Kościelisko Zakopane, noclegi, apartamenty Poronin Zakopane, noclegi, apartamenty Bezpieczeństwo: Zimowe Zagrożenia Zakopane, noclegi, apartamenty Wskazówki Zakopane, noclegi, apartamenty
     Warto zabrać Zakopane, noclegi, apartamenty Pierwsza pomoc Zakopane, noclegi, apartamenty Wzywanie pomocy Zakopane, noclegi, apartamenty TOPR Zakopane, noclegi, apartamenty GOPR Zakopane, noclegi, apartamenty
Galeria Zdjęć: Wystawa 1 Zakopane, noclegi, apartamenty Wystawa 2 Zakopane, noclegi, apartamenty Wystawa 3 Zakopane, noclegi, apartamenty Wystawa 4 Zakopane, noclegi, apartamenty
    
Meteorologia:  Wstęp Zakopane, noclegi, apartamenty Pogoda Zakopane, noclegi, apartamenty Groźby natury Zakopane, noclegi, apartamenty Biometeorologia Zakopane, noclegi, apartamenty Serwisy pogodowe Zakopane, noclegi, apartamenty
  
  
  
  
  
  
  
  
  
  

ZAKOPANE - INFORMACJE PRASOWE



2 czerwca 2005

Numer pomocy

Przedłużony weekend po święcie Bożego Ciała - z powodu nagłych upałów i masowych przyjazdów na Podhale - zamienił się nagle w szczyt turystycznego sezonu.

Ludzie szukali chłodu w lasach, lecz dla niektórych pierwszy kontakt z górami był wyjątkowo pechowy. Jedna tylko niedziela przyniosła GOPR-owi pięć wypraw w rejonie Turbacza, Starych Wierchów i polany Wzorowej. Gdyby wszystkie ofiary mgły, kontuzji i nagłych zachorowań miały w komórkowy telefon wkodowany numer 0 601 100 300 - ratownicy mogliby do nich dotrzeć znacznie szybciej. A w przypadkach nagłych zachorowań każda minuta jest na wagę życia.

Przez feralną niedzielę ratownicy z Grupy Podhalańskiej wyruszali z powodu dwóch złamań (ręki i nogi), skręcenia stawu skokowego, zatrucia pokarmowego, ataku nerkowego. Tłum przewalał się wszędzie.

W Pieninach jednak szczęśliwie obyło się bez wypadków. Wszystkie "niespodzianki" skoncentrowały się w Gorcach. Z urazem stawu skokowego trzeba było zwozić 55-letniego turystę z Maciejowej. Transport do szpitala 83-letniego mieszkańca stromego przysiółka w stanie krytycznym był kolejną usługą dla pogotowia ratunkowego. Wyprawę poszukiwawczą trzeba było organizować dla odnalezienia 13-latka, który zgubił się, ruszywszy w góry na motorze. Dziewczynę z urazem stawu skokowego ratownicy zwozili ze Starych Wierchów. Mgła była przyczyną zabłądzenia w rejonie Rozdziela Obidowego sześciu studentów krakowskiej AGH, którzy wybrali się na Turbacz, wcześniej "powalczywszy" w obozowisku. Dziewczynkę ze złamaniem nogi transportowali goprowcy w dół z niebieskiego szlaku na Turbacz do Koninek. Pechowa wędrowniczka należała do grupy mieszkającej w Niedźwiedziu, a wycieczkowicze nie znali ratunkowego numeru.

Nie wiedzieli też, że w sieci Plus GSM połączenia z numerem 0-601 100 300 są bezpłatne i działają we wszystkich polskich górach.

- Zaczyna się sezon, ruch turystyczny będzie coraz większy. Dobrze, gdyby ludzie mieli świadomość, jak najszybciej można się z nami skontaktować, a najlepiej, gdyby mieli wkodowany ten numer - mówi naczelnik Grupy Podhalańskiej GOPR Mariusz Zaród. - W jednym przypadku sygnał dostaliśmy dopiero z policji w Mszanie Dolnej. A w górskich zdarzeniach, w zagrożeniu życia i zdrowia, liczy się każda minuta. Kiedy czas kontaktu się wydłuża, poszkodowanym może paść bateria, może się on przemieścić i stracić zasięg. Na razie jeszcze nie funkcjonuje u nas numer "112" zintegrowanych służb i nie mogą one automatycznie przekierować połączenia do nas.

Centrum Koordynacji Ratownictwa Górskiego w Rabce - uruchamiane jako pierwsze w Polsce (dosłownie kilka godzin przed podobnym w zakopiańskim TOPR) - odbiera sygnały od potrzebujących pomocy nie tylko z obszaru Gorców, ale też z Beskidów i Bieszczadów. Rozmówca nawet nie wie, kiedy zostaje przekierowany z Rabki np. do Szczyrku, gdzie działa grupa mogąca mu najszybciej przyjść z pomocą. Podobnie - bez rozłączenia - rozmowy dotyczące wypadków w Tatrach przekazywane są do TOPR-u. Teraz Centrum Koordynacji Ratownictwa Górskiego będzie rozpoczynało drugi letni sezon swej działalności. Sieć Plus GSM łącznościową usługę świadczy GOPR-owi za darmo. Programy, na jakich funkcjonuje system Centrum są wciąż modyfikowane. Do tego systemu są podłączone mapy cyfrowe, umożliwiające zlokalizowanie poszkodowanego w trakcie rozmowy z nim (metodą GPS).

- W tym samym czasie dyżurny może wzywać ratowników SMS-ami i np. śmigłowiec do akcji - mówi naczelnik grupy pionierskiej dla wdrażania systemu. - Rozmawiając równocześnie z lekarzem dyżurnym, możemy tych, którzy pierwsi przybyli na miejsce wypadku, instruować, jak mają postępować z osobą poszkodowaną, by mogła przeżyć. Tym samym - w kontakcie ze wszystkimi - non stop monitorujemy akcję. Ratownik dyżurny - zawodowy instruktor, który siedzi w stacji centralnej - wie, jak rozdysponowywać siły i środki, kogo zawiadamiać i uruchamiać.

Warto dodać, że na trenie działania Grupy Podhalańskiej (4 200 kilometrów kwadratowych), który - prócz powiatów nowotarskiego i limanowskiego - obejmuje część powiatów, suskiego, myślenickiego, bocheńskiego i nowosądeckiego, zdarzyło się w ubiegłym roku prawie 1 000 wypadków. Zapewnianie bezpieczeństwa i pomocy turystom to wszakże tylko część zatrudnień ratowników z Grupy Podhalańskiej. Od dawna - zimą i latem - nieodpłatnie świadczą oni usługi dla pogotowia ratunkowego, pomagając w docieraniu tam, gdzie nie ma szans dotrzeć żadna karetka. A w trudno dostępnych górskich przysiółkach (zwłaszcza okolic Rabki, Szczawnicy, Limanowej) zostali przeważnie najstarsi "aborygeni". Są miejsca, w których mieszkańcy do tej pory nie mają światła. Na wezwanie pogotowia goprowcy są w stanie wyjechać do dwóch minut. Poszkodowanych zwożą landroverem lub TRX-ami, do których mają transportowe przyczepki.

- Ludzie pytają nas, ile płacą, a my im odpowiadamy, żeby powiedzieli "Bóg zapłać"... - mówi naczelnik. - I nadal będziemy służyć pogotowiu - choćby na piechotę, jeśli zabraknie pieniędzy. Często zresztą sami - kiedy karetki są zajęte - dowozimy do szpitali ofiary wypadków. (ASZ)

Artykuł udostępniony przez Dziennik Polski


statystyki www stat.pl